czwartek, 11 lutego 2016

vest




W dzisiejszym poście chciałam Wam pokazać co kupiłam na ostatnich wyprzedażach. Oczywiście zaopatrzyłam się w sporą ilość ubrań chyba na każdą okazję. Podkreślam, że robiłam tylko przemyślane zakupy!! 

W sieciówkach typu Bershka i Stradivarius kupuje przeważnie tylko na wyprzedażach. Zazwyczaj wszystko można wtedy kupić za pół ceny lub nawet za mniej. Nie lubię ostatnio przepłacać za ubrania, wole poczekać i mieć więcej za dużo mniej. Czyżby wyleczyłam sie z zakupoholizmu?  


bluzka (obecna kolekcja 44,90zł), kamizelka (sale 79,90), torebka (35,90): Bershka
spódnica (36,90) : Stradivarius / kolczyki (5 zł !!): H&M / buty: Lasocki









wtorek, 9 lutego 2016

pizza light




Dziś jest międzynarodowy dzień Pizzy. Jako, że u mnie w domu bardzo często gości na stole pizza własnej roboty, to takiej okazji nie mogłam sobie odmówić. 
 Z racji tego, że jestem na diecie, postanowiłam zrobić zdrowszą wersję. 
Muszę przyznać, że w smaku nie odbiegała od klasyku. 
A o to taki efekt mi najbardziej chodziło. 



Tak naprawdę pizza robiona w domu o wiele taniej wychodzi niż na mieście i możemy nałożyć sobie na nią co tylko chcemy!



Najpierw zaczniemy od listy składników: 


 
Ciasto: 
  • mąka pszenna (1 średnia szklanka)
  • mąka pełnoziarnista żytnia (1 średnia szklanka)
  • drożdże 
  • łyżeczka cukru
  • łyżka oliwy bądź oleju
  • łyżeczka soli 
  • ser mozzarella light
  • dodatki, które Wam odpowiadają (ja dałam salami, pomidory, oliwki, cebulę czerwoną )
  • oregano
  • bazylia 

Sos pomidorowy: 

  • 3 pomidory
  • 1 papryka 
  • 1/4 papryczki chili (zależy kto i ile lubi )
  • 1 średnia cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • sok z limonki 
  • sól
  • pieprz
  • przyprawy: (ja daje zioła prowansalskie itd i doprawiam do smaku)


Sos do podanej pizzy:

  • jogurt naturalny gęsty
  • szczypiorek
  • ząbek czosnku
  • sól
  • pieprz 



Ciasto: Zaczynamy naszą pracę od zrobienia zaczynu.  1/4 opakowania świeżych drożdży rozpuszczamy w ciepłej wodzie z 1 łyżeczką cukru. Czekamy aż się rozpuszczą ok 15 min. 
Następnie mieszamy i przesiewamy przez sitko dwa rodzaje mąki. Do drożdzy dodajemy łyżkę oliwy i 1 łyżeczkę soli. Dokładnie mieszamy z mąką i wyrabiamy ciasto tak, żeby odchodziło od dłoni. 
Wyrobione ciasto chowamy pod przykryciem aż wyrośnie ok godziny i delikatnie skrapiamy oliwą.


Sos pomidorowy: Nie ma nic bardziej smacznego od świeżo ugotowanego sosu pomidorowego.
Przeciery pomidorowe, których często sie dodaje do pizzy nie umywają się do mojej salsy.
Sos się robi niesamowicie łatwo i pasuje nie tylko do pizzy!

Gdy ciasto sobie spokojnie rośnie, to w między czasie można przyrządzić sos. 
Pomidory parzymy we wrzątku i zdejmujemy z nich skórkę. Następnie kroimy w kawałki i wrzucamy do garnuszka. Paprykę również kroimy i dorzucamy do pomidorów. 
Pokrojoną cebulę, chili i ząbek czosnku smażymy na patelni, gdy się zarumienią wrzucamy do pomidorów. Wyciskamy odrobinę soku z limonki i doprawiamy do smaku. Całość niech się dusi do zmiękczenia warzyw. Na koniec miksujemy wszystko za pomocą blendera.
 
Po wyrośnięciu ciasta należy rozwałkować je dłonią w taki kształt jaki Wam najbardziej odpowiada. Nakładamy sos, następnie ser, ulubione dodatki, posypujemy oregano i bazylią i wkładamy do pieca na ok 10-11 min na 250 stopni. 




Jeśli lubicie sos czosnkowy to mam dla niego zdrową alternatywa, a mianowicie mieszacie wszystkie składniki, które podałam wyżej. Możemy wtedy do woli nakładać go na pizze do smaku. 


\
Proste, prawda? ;)


poniedziałek, 8 lutego 2016

way out




Zbliżają się Walentynki i większość z Was marzy o tym, by przeżyć ten dzień bardzo romantycznie. 
Tylko jak się ubrać na taką okazje?
Dziś startuje z pierwszą propozycją na dzień zakochanych. 













sukienka, kolczyki: h&m / sweter, torba: mohito / buty: stradivarius

środa, 3 lutego 2016

cheaply




Muszę przyznać, że moja stylizacja świetnie sprawdza się w tegoroczną 'zimę'. Przy tak wysokich temperaturach jak na obecną porę roku, idealny płaszcz jest jak najbardziej obowiązkowy. 

Całość naprawdę niewiele kosztowała. Za to właśnie kocham wyprzedaże! 
Buty, płaszcz i torebka wyniosły po 59,99 zł. Szalik za 30 zł. 
Można ubrać się tanio i modnie? Można!! :))










kurtka, torba: stradivarius / spodnie, szalik, kolczyki: h&m / buty: bershka

środa, 27 stycznia 2016

flash




   W okresie sylwestrowo- karnawałowym w sklepach robi się "bum" na cekinowe rzeczy. 
Wyobrażacie sobie nie założyć takiej sukienki na Sylwestra?  Bo ja zdecydowanie nie! 
Karnawał ma to do siebie, że powinno się na nim błyszczeć. Stroje powinny być świecące i przykuwać uwagę. Bo kiedy można zakładać takie rzeczy jak nie teraz?  No właśnie!!  
Ja wybrałam wersje ołówkową z odkrytymi plecami ze sklepu Banggood.com. Czarne wiązane szpilki wydają się idealnie pasować do całości. 







szminka: Golden Rose  19




sukienka: Banggood.com / buty: deezee

poniedziałek, 25 stycznia 2016

lipstick





Mocne i wyraziste usta mogą być fantastycznym rozwiązaniem dla uzupełnienia stylizacji. 
Zamiast tony biżuterii i dodatków, świetnie podkreślają cały outfit. 
Pasują do stroju na co dzień jak i na wieczorne imprezy, także nie bójmy się trochę zaszaleć! 
Moja kolekcja szminek ostatnio bardzo się powiększyła i dlatego teraz mogę polecić kilka ulubionych odcieni. 


Golden Rose 125


Jest to szminka o bardzo wyrazistym i mocnym odcieniu. Ma piękny filetowy kolor. A co najważniejsze, długo utrzymuje się na ustach. Idealnie nadaje się na wieczór! Nic tylko malować usta na imprezę!!




Golden Rose 19

Matowa szminka wpadająca w odcień bordowy, która również długo utrzymuje się na ustach. 
Ta firma ma naprawdę przyzwoite kosmetyki, za niewielkie pieniądze. 
Jeśli komuś nie zależy na drogich, często przereklamowanych kosmetykach to polecam te produkty.
Są naprawdę trwałe! Cena to ok 11 zł






Inglot 412

Na tą chwile jest to mój ulubieniec! 
Kolor bordowy był hitem ostatniego sezonu. Dla mnie nadal pozostaje na pierwszym miejscu. 
Jeśli chodzi o szminkę, to jest trochę bardziej sucha od tej z Golden Rose. Przed aplikacją trzeba  nawilżyć i nałożyć balsam lub masełko do ust. Również trochę krócej trzyma się na ustach. Ale kolor wygrywa ze wszystkimi!





Avon Deep Orchid
Inglot 914

O ten odcień bardzo często mnie pytacie. Używam do nich aż dwóch szminek. 
Kontur robię avon Deep Orchid a środek wypełniam inglotem 914. Mimo, że testuje coraz więcej szminek i kolorów to temu pozostaje wierna już przez długi czas. 



A jaka jest Wasza ulubiona szminka? Może coś mi polecicie. :))